Od ostatniego wpisu minęło na prawdę dużo czasu i bez względu na przyczynę takiego zaniedbania, kontynuuję pisanie bloga nie zważając na przeciwności.
Tak więc.. Święta. Zbliżają się nieubłaganie i bez względu na to ile jeszcze mamy zaplanowane do zrobienia, to i tak odbędą się o czasie. Postaram się wiec umilić wam tę przedświąteczną gonitwę serią trzech krótkich wpisów w tematyce właśnie świątecznej.
Będą to trzy krótkie propozycje wprowadzenia do naszych domów kilku świątecznych akcentów w ramach oderwania się na chwilę od gotowania i mycia okien.
Pierwszy wpis jest o dość nietypowej bombce.

Do jej przygotowania potrzebne będą:
-szklana przezroczysta bombka o średnicy nie mniejszej jak 10cm i o dość dużym otworze wlotowym
-piasek
-drobny ozdobny żwirek
-długa penseta (dł. ok. 16cm)
-dwa rodzaje sukulentów (takich co dadzą się podzielić na bardzo małe odnóżki i zmieszczą się przez otwór w bombce; np. Sedum)
-małe kamyki, patyczki, drobne owocostany etc.
-mech
-sztuczny śnieg
-brokat (opcjonalnie)
KROK 1
Zdejmujemy z bombki metalową oprawkę razem z blokującym drucikiem. Wycinamy z kawałka kartki papieru lejek i z jego pomocą na dno bombki wysypujemy niewielką ilość piasku, a na piasek równie niewielką ilość drobnego żwirku.

KROK 2
Sukulenty dzielimy na mniejsze części i przy pomocy pensety przez otwór umieszczamy je w podłożu.

KROK 3
Dokładamy mech, kamyki i inne elementy kompozycji wedle uznania. Na koniec obsypujemy całość śniegiem (śnieg najlepiej małymi porcjami umieszczać w bombce pensetą) i ewentualne brokatem.


Pamietajmy, aby na koniec przed zamknięciem bombki całość podlać przy pomocy rurki lub strzykawki.

Taką bombkę można zaprezentować ustabilizowaną w ozdobnym żwirku na małej podstawce, na specjalnym drucianym wieszaku do bombek lub po prostu powiesić ją na karniszu w oknie.
Tak więc.. Święta. Zbliżają się nieubłaganie i bez względu na to ile jeszcze mamy zaplanowane do zrobienia, to i tak odbędą się o czasie. Postaram się wiec umilić wam tę przedświąteczną gonitwę serią trzech krótkich wpisów w tematyce właśnie świątecznej.
Będą to trzy krótkie propozycje wprowadzenia do naszych domów kilku świątecznych akcentów w ramach oderwania się na chwilę od gotowania i mycia okien.
Pierwszy wpis jest o dość nietypowej bombce.

Do jej przygotowania potrzebne będą:
-szklana przezroczysta bombka o średnicy nie mniejszej jak 10cm i o dość dużym otworze wlotowym
-piasek
-drobny ozdobny żwirek
-długa penseta (dł. ok. 16cm)
-dwa rodzaje sukulentów (takich co dadzą się podzielić na bardzo małe odnóżki i zmieszczą się przez otwór w bombce; np. Sedum)
-małe kamyki, patyczki, drobne owocostany etc.
-mech
-sztuczny śnieg
-brokat (opcjonalnie)
KROK 1
Zdejmujemy z bombki metalową oprawkę razem z blokującym drucikiem. Wycinamy z kawałka kartki papieru lejek i z jego pomocą na dno bombki wysypujemy niewielką ilość piasku, a na piasek równie niewielką ilość drobnego żwirku.

KROK 2
Sukulenty dzielimy na mniejsze części i przy pomocy pensety przez otwór umieszczamy je w podłożu.

KROK 3
Dokładamy mech, kamyki i inne elementy kompozycji wedle uznania. Na koniec obsypujemy całość śniegiem (śnieg najlepiej małymi porcjami umieszczać w bombce pensetą) i ewentualne brokatem.

Pamietajmy, aby na koniec przed zamknięciem bombki całość podlać przy pomocy rurki lub strzykawki.
Taką bombkę można zaprezentować ustabilizowaną w ozdobnym żwirku na małej podstawce, na specjalnym drucianym wieszaku do bombek lub po prostu powiesić ją na karniszu w oknie.
Super bombka
OdpowiedzUsuńuwielbiam sukulenty podwieszane w szkle, ale o bombkach nie pomyślałam- gratuluję kreatywnego spojrzenia <3 i dzieki za przepis krok po kroku jak to zrobić <3
OdpowiedzUsuńRewelacja! :D Uwielbiam własnoręcznie robione ozdoby do domu
OdpowiedzUsuńPrzepiękna kompozycja :) Widzę, że mamy podobne podejście do tworzenia :)
OdpowiedzUsuńI dodam jeszcze, że tak samo kochamy zieleń, tak więc witaj internetowa bratnia duszo ;)
Usuń