W kraju wiszącej doniczki

W maju cała Cordoba kwitnie. Na starówce zdominowanej zabytkową ciasną zabudową poprzecinaną wąziutkimi brukowanymi uliczkami praktycznie brak miejsc gdzie można wprowadzić nasadzenia lub chociażby ustawić miejskie kwietniki. Pomimo tego Cordoba kwitnie. Doniczki wiszą na ścianach domów, stroją parapety, kratownice okien i malutkie balkoniki, wylewają się z nich wodospady kwiatów pelargonii i surfinii we wszystkich możliwych barwach. Wiszą na ulicach, wiszą także w prywatnych ogródkach (patiach), gdzie równie mało miejsca. Efekt tych wszystkich doniczkowych aranżacji jest spektakularny. Malutkie patia otoczone z czterech stron murami kamienic, a te mury właśnie od poziomu wzroku, aż po sam dach toną w kwiatach. Doniczki wiszą oddalone od siebie mniej więcej co pół metra i tylko mieszkańcy Cordoby wiedzą, jak to wszystko podlać i jak sprawić, żeby te wszystkie rośliny tak bujnie kwitły.


Dwa lata temu podczas naszego majowego pobytu w Andaluzji mieliśmy szczęście mieszkać w domu z takim patio właśnie. Doniczek wiszących na ścianach było tam dosłownie 3 i to puste. Po rozmowie z właścicielką dostałam pozwolenie żeby posadzić coś w tych doniczkach, ale pod warunkiem , że będą to rośliny niewymagające. Pelargonie, czy surfinie nie przeżyją ze względu na to, że goście mający dostęp do patio na pewno ich nie podleją. Obiecałam więc, że posadzę tam coś dla dobrego efektu, ale odporne na czasowy brak wody.


Obsadziłam dwie doniczki, trzecia niestety była pęknięta. Moim wyborem jeśli chodzi o materiał roślinny był rozmaryn i scaevola. Rozmaryn nie ma wielkich wymagań, bo wystarczy mu pełnia słońca i oszczędne podlewanie, dodatkowo jak wiadomo,jest przydatny w kuchni. Scaevola, co prawda preferuje gleby świeże, ale nie dość, że znosi zasolenie, to również czasowy brak wody.

Efekt mojej „pracy” nie powala, ale był to doskonały pretekst do odwiedzenia pobliskiej szkółki, a sam fakt posadzenia czegoś w Hiszpanii dawał poczucie spełnienia dla mojego wewnętrznego małego ogrodnika.

Komentarze

Prześlij komentarz